
Sługa Boży ksiądz Wojciech Piwowarczyk w roku 1980 zainicjował duszpasterstwo osób niepełnosprawnych. Swoją troską głównie otaczał niewidomych, niesłyszących i niepełnosprawnych ruchowo. Dla nich wszystkich stał się kapłanem zabiegającym o ich pełny rozwój duchowy, osobowy, społeczny, psychiczny, intelektualny. Człowiek niepełnosprawny przez swe cierpienie stawał się dla niego uprzywilejowanym członkiem Kościoła jako uczestniczący w cierpieniach Chrystusa.
W szczególności zaś jako ojciec duchowy czuwał nad rozwojem duchowym swoich podopiecznych. Wyrażało się to w formowaniu osobowości poprzez stawianie wymagań i umacnianie życia religijnego. Chodziło mu o ukierunkowanie wartości doświadczeń osoby niepełnosprawnej na więź z Bogiem. Owa więź otwierała na łaskę Bożą i współpracę z nią. To pomagało w ten sposób niepełnosprawnemu wydobyć ukryte w sobie wewnętrzne piękno, dynamizm, zdolności i predyspozycje twórcze. Właśnie dzięki temu służyła stworzona przez niego forma wczasorekolekcji w postaci turnusów dwutygodniowych, gdzie centralnym i najważniejszym momentem w ciągu dnia była Eucharystia.
Dla niepełnosprawnych dom księdza Wojciecha był zawsze otwarty. Co miesiąc w swojej kaplicy odprawiał Msze Święte dla nich. Przygotowywał wykłady, prelekcje formujące osoby niepełnosprawne w duchu nauczania Kościoła. Wykorzystywał jak tylko to możliwe najnowsze osiągnięcia naukowe, aby skutecznie wspierać osobę niepełnosprawną w rozwoju. Uważał, że trzeba stwarzać jak najlepsze warunki dla niepełnosprawnego, aby ten uwierzył w siebie, że jest kimś wartościowym i że jego życie ma sens[1].
Interesował się i propagował idee wychowania, formowania niepełnosprawnego w swoim naturalnym środowisku rodzinnym. Z doświadczenia widział, że właśnie w tym miejscu chory stawał się świadkiem Bożej miłości dla swoich najbliższych i otoczenia. W jednej z notatek pisał: „Właśnie system życia rodzinnego czyni człowieka sprawnym – dowartościowanym”[2]. Dlatego też często odprawiał Msze święte w ich domach, przynosił komunię świętą. W spotkaniach tych uczestniczyła nie tylko rodzina, ale sąsiedzi i znajomi. Dzięki temu wzrastała religijność, pogłębiała się więź duchowa w rodzinie i w sąsiedzkim otoczeniu[3].
Niepełnosprawni i opiekunowie osób chorych zwracają uwagę, iż Sługę Bożego cechowała ogromna wrażliwość na ludzkie cierpienia. Był on oddany osobom niepełnosprawnym. Poświęcał im wiele serca i darzył ich wielką miłością[4].
Alicja Janiak
[1] Por. Wykład Niepełnosprawni, 1985 r., w: rękopisy, pisma różne, duszpasterstwo chorych i praca charytatywna, Archiwum Diecezjalne w Kielcach.
[2] Tamże.
[3] G. Karolewicz, https://bazhum.muzhp.pl/media/files/Kieleckie_Studia_Teologiczne/Kieleckie_Studia_Teologiczne-r2005-t4/Kieleckie_Studia_Teologiczne-r2005-t4-s439-452/Kieleckie_Studia_Teologiczne-r2005-t4-s439-452.pdf
[4] https://naszdziennik.pl/polska-kraj/186123,piekoszow-zaprasza-niepelnosprawnych.html.