Alicja Janiak
SERCE JEZUSA DOBROCI I MIŁOŚCI PEŁNE

Bóg jest sprawcą i inicjatorem wszelkiego dobra. Jego pierwszy gest stworzenia świata i człowieka wynikał z Jego dobroci. Stworzył nas z miłości i dla miłości caritas. Ten akt skierowany jest i ukierunkowany na człowieka. Motywem obdarowania go miłością jest Boża dobroć.
Jego Miłość jako darmowy, wielkoduszny dar w pełni objawia się w Boskim Sercu Pana Jezusa, dlatego jedno z wezwań w Litanii do Serca Pana Jezusa brzmi: „Serce Jezusa dobroci i miłości pełne” – pełne, czyli doskonałe, zdolne obdarowywać tego, kto się otwiera na nie, na Jego dobroć i miłość. To Boskie Serce Jezusa zdolne jest wypełnić ludzkie serce, przemienić je, uzdrowić i ocalić, ponieważ Bóg w swojej naturze jest samą dobrocią.
Działa w sposób delikatny, ale zarazem wymaga od człowieka postawy wiary i zawierzenia, gdyż to nie moc Jego Boskiego serca zbawia, ale właśnie miłość jako owoc i zarazem akt jego Boskiej dobroci. To jest ten charakterystyczny znak Bożego serca: miłowanie![1].
Boskie Serce Chrystusa najpełniej objawiło swoją dobroć i miłość do człowieka w cierpieniu, śmierci i zmartwychwstaniu. W tym wydarzeniu Bóg pokazał, kim jest i jakim On jest[2]. Pozostał do końca na krzyżu i tym znakiem w dziejach ludzkości wciąż przemawia jako najsilniejszy argument wskazujący na to, iż tak kocha człowieka, że w dziele odkupienia go do końca pozostał na krzyżu aż po śmierć. Gdyby zabrakło tego konania na krzyżu, prawda, że Bóg jest Miłością, zawisłaby w jakiejś próżni[3].
Miłość Boża objawiona i „ucieleśniona” w Jezusie Chrystusie ma swoje charakterystyczne cechy. Dzięki zapisom Ewangelii można zauważyć, iż Pan Jezus kierował się w relacjach z ludźmi miłością konkretną, osobową, odpowiedzialną[4]. Jego miłość jest miłością osobistą, dzięki której wchodził On bezpośrednio w kontakt z człowiekiem i był z nim w sposób bezwarunkowy.
Chrystus świadczy o miłości całym swoim życiem. Jest ona „widzialna” w Jego słowach, gestach i konkretnych czynach. Jezus wychodzi do człowieka, szuka go, by go odnaleźć, pocieszyć, uzdrowić, umocnić – po prostu być z nim w całej jego swoistej kondycji istoty słabej, grzesznej, ale i szukającej Boga. Czyni to w sposób bezinteresowny[5]. Bóg w Jezusie ogarnia dobrocią i miłością każdego człowieka. Najbliżej jest tego, który cierpi, jest chory czy pokrzywdzony.
Boskie Serce Jezusa jest również w swojej dobroci sercem, które uczy, wychowuje, stawia konkretne wymagania w dążeniu do moralnej i duchowej dojrzałości, więzi z Nim. To serce przebaczające i poszukujące dobra każdej osoby jako ukochanej – konkretnego człowieka! Każdego, kto chce i pragnie! Dlatego pełni ufności w Jego Boską dobroć i miłość wołamy: „Serce Jezusa dobroci i miłości pełne, zmiłuj się nad nami!”
[1] T. Paszkowska, Trójca Święta – zakorzenieniem caritas w: Bóg jest miłością, red. M. Chmielewski, A. Rybicki, Lublin, 2006, s. 258-259.
[2] K. Burski, Miłość w cielesno-duchowej kondycji człowieka, w: tamże, s. 248.
[3] Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei, Lublin 1994, s. 66.
[4] K. Burski, Miłość w cielesno-duchowej kondycji człowieka, s. 248
[5] Tamże, s. 248-249.