Parafia Ducha Świętego

Parafia Ducha Świętego na Stoku

  • Start
    • Aktualności
    • Ogłoszenia parafialne
    • Intencje mszalne
  • Kancelaria
    • Godziny otwarcia
    • Chrzest
    • Małżeństwo
    • Pogrzeb
    • Sprawy różne
  • O parafii
    • Historia parafii
    • Dekret Penitencjarii Ap.
    • Odpust św. Palestynki
    • Duszpasterze
    • Siostry Służki
    • Życie konsekrowane
      • Konsekracja
      • Wdowy konsekrowane
      • Dziewice konsekrowane
      • Instytuty świeckie
    • Wspólnoty
      • APDC
      • Apostolat 'Margaretka’
      • Chór
      • Domowy Kościół
      • Koło misyjne
      • KSM
      • LSO
      • Oaza
      • Rodzina Różańcowa
      • Schola ‚Promyki Ducha’
      • SRK
      • W Imię Jezusa
    • Biblioteka parafialna
  • Nabożeństwa
  • Modlitwy
  • Formacja
    • Geniusz kobiety
    • Instytuty świeckie życia konsekrowanego
    • Sł. B. ks. W. Piwowarczyk
  • Czytelnia
  • Galeria
  • Pielgrzymki
  • Linki
  • Kontakt
  • Transmisje

Droga do IV rozbioru Polski – dzieje długiej przyjaźni Niemiec i Rosji 1918-1939

1 września 1939 roku o świcie, o godz. 4:45, Niemcy, bez wypowiedzenia wojny,  zaatakowały Polskę. 17 września 1939 roku, o godz. 4:00 rano, napadła na Polskę, bez wypowiedzenia wojny, Rosja zwana wtedy Związkiem Sowieckim. Było to konsekwencją sojuszu między Hitlerem i Stalinem, zawartego w Moskwie 23 sierpnia 1939 roku układu Ribbentrop-Mołotow – od nazwisk sygnatariuszy sojuszu. Był to sojusz agresorów, którzy wspólnie mieli napaść na Polskę, ale jednocześnie był to dokument, na podstawie którego miał być dokonany IV rozbiór Polski oraz podział Europy na strefy wpływów: niemiecką i rosyjską (sowiecką).

Jeszcze i dzisiaj dojście do skutku tego układu często tłumaczy się jako efekt doraźnie powstałej sytuacji, z której zarówno Niemcy, jak i Rosja (Związek Sowiecki) usiłowały wyciągnąć dla siebie maksymalne korzyści.

Jednak przyczyn owej pozornej niespodziewanej wspólnoty interesów szukać należy nie w wydarzeniach 1939 roku, lecz znacznie wcześniej.

 

b29c2474-87b1-4a9e-b2bb-424f02ecc02e

Podpisanie paktu: Mołotow (siedzi), za nim Ribbentrop i Stalin

 

Część 1

Lata: 1918-1921 – Sojusz Niemiec i Rosji sowieckiej w celu likwidacji odrodzonej Polski

W 1918 r., w wyniku klęski wszystkich trzech mocarstw zaborczych – Rosji, Niemiec i Austro-Węgier – Polska po 123 latach odzyskała niepodległość. I od początku dwaj wielcy sąsiedzi Polski, Rzesza Niemiecka i Rosja bolszewicka, ustosunkowały się bardzo wrogo do odradzającego się państwa polskiego. Odrodzenie niepodległej Polski szkodziło grabieżczym interesom Rosji i Niemiec. Owe dwa byłe mocarstwa zaborcze nie myślały wyrzekać się swych prowincji polskich, zagarniętych w rozbiorach jeszcze w XVIII wieku.

W lutym 1919 r., a więc na przeszło rok przed wojną polsko-bolszewicką Józef Piłsudski tak ocenił sytuację Polski: „Polska otoczona jest wrogami. Najbardziej zaciekłymi są Niemcy i Rosja bolszewicka, gdyż nasze odrodzenie całkowicie rozczłonkuje i unicestwi Prusy i odrzuci bolszewików ku wschodowi Europy. Mam na to dane, że Niemcy i Rosja bolszewicka zgodnie uczynią wszystko, ażeby przeszkodzić odrodzeniu Polski”.

 Ocena sytuacji przedstawiona w tej krótkiej wypowiedzi zachowała swoją ważność dla całego okresu między dwiema wojnami światowymi. Dla pokonanych w I wojnie światowej Niemiec, istnienie niepodległego państwa polskiego, odbierającego im Pomorze, Śląsk i Wielkopolskę, było nie do zniesienia. Niemcy nie zamierzali ustąpić ani piędzi ziem polskich, które niegdyś zagrabili. Rząd Niemiec początkowo zamierzał siłą zbrojną zniszczyć państwo polskie. W maju 1919 r. 400-tysięczna armia niemiecka stanęła nad granicami Polski. Polska pospiesznie organizowała, wzdłuż przeszło 1000-kilometrowej granicy, front przeciwniemiecki, gromadząc tu 156 tys. żołnierzy pod dowództwem generałów: Józefa Hallera i Józefa Dowbora-Muśnickiego. W ostatniej chwili przed terminem podpisania traktatu pokojowego w Wersalu, rząd niemiecki wobec przewagi państw koalicyjnych, wyraził zgodę na warunki pokoju. Armia niemiecka wycofała się znad granicy polskiej.

Rosja bolszewicka, dążąc do rewolucji światowej, chciała widzieć tylko Polską Socjalistyczną Republikę Sowiecką, zależną całkowicie od centrali bolszewickiej w Moskwie. Na początku 1919 r. północno-wschodnie ziemie Rzeczypospolitej (m.in.Wileńszczyznę), po uprzednim wycofaniu się wojsk niemieckich z frontu wschodniego, zajęły wojska Rosji sowieckiej. Doszło do pierwszych starć z wojskami polskimi. Rozpoczęła się wojna polsko-bolszewicka toczona w latach 1919-1920, która była pierwszą próbą likwidacji niepodległego państwa polskiego i w której Polska w sierpniu 1920 r. odparła agresję bolszewickiej Rosji.

Postanowienia Traktatu Wersalskiego z 28 czerwca 1919 r. nakładały na Niemcy uciążliwe zobowiązania. Niemcy mogły odtąd utrzymywać stałą armię lądową zredukowaną do 100 tys. żołnierzy. W Niemczech Traktat Wersalski określano jako „barbarzyństwo”. Z dezaprobatą przedstawiano Traktat Wersalski również w Rosji. Jesienią 1920 r., po przegranej wojnie z Polską przewodniczący rady komisarzy ludowych W. Lenin w jednym ze swoich przemówień, wyraził się o Traktacie Wersalskim następująco:

„Niemcom narzucono pokój, ale był to pokój lichwiarski, pokój ciemięzców, pokój rzeźników, gdyż grabili oni i rozczłonkowali Niemcy i Austrię. Pozbawili te kraje wszystkich środków do życia (…) To nie pokój, lecz warunki podyktowane bezbronnej ofierze przez rozbójników z nożem w rękach.”

 Od roku 1920, w miarę niepowodzeń Polski na froncie wojny z bolszewikami, Niemcy, początkowo skrycie utrudniający tranzyt towarów do Polski, 25 lipca ogłosili formalny zakaz przewozu przez swe terytorium wszelkiego zaopatrzenia wojennego. Rozpoczęli też w Berlinie tajne rokowania z Sowietami. Projektowany rozbiór Polski miał być wstępem do obalenia Traktatu Wersalskiego. 14 sierpnia moskiewska „Prawda” zapowiedziała, że Niemcy otrzymają z powrotem wszystko, co zwrócić musieli Polsce. Z tego powodu postępy Armii Czerwonej w Polsce witano w Niemczech z entuzjazmem. Widziano w tym nie tylko realną szansę rychłego odzyskania ziem utraconych na mocy Traktatu Wersalskiego, lecz i potwierdzenie rozpowszechnionego w Niemczech poglądu, że Polska nie jest zdolna do samodzielnego bytu państwowego. Podejmowano też działania mające utrudnić Polakom obronę kraju, a Rosjanom ułatwić podbój.

W okresie walk polsko-bolszewickich rząd niemiecki zastosował wobec Polski blokadę gospodarczą. Już w maju 1920 r. minister gospodarki Rzeszy Niemieckiej wydał zarządzenie nakazujące natychmiastowe wstrzymanie eksportu do Polski wszystkich towarów „z wyjątkiem artykułów luksusowych i innych nie posiadających znaczenia gospodarczego”. Gdy wojska Tuchaczewskiego latem 1920 r. parły na Warszawę i upadek Polski wydawał się tylko kwestią czasu, doszło do poufnych kontaktów niemiecko-rosyjskich. Wstępne ustalenia przewidywały, że w razie upadku Warszawy do akcji wejdzie Reichswehra, tak by „granicą pokoju” między Niemcami a Rosją stała się granica z 1914 r.. potwierdzająca rozbiory Polski.

Gdy Armia Czerwona 13 sierpnia 1920 roku zdobyła Działdowo (powiat mazurski przyznany Polsce w Wersalu), przekazała miasto pod administrację niemiecką, otrzymując równocześnie logistyczną pomoc od stacjonujących w Prusach jednostek Reichswehry. Gdy pod Warszawą zatrzymano uderzenie sowieckie w słynnej bitwie sierpniowej 1920 r., a Rosjanie znaleźli się w panicznym odwrocie, władze niemieckie pozwalały im na przekraczanie granicy Prus Wschodnich, dzięki czemu mogli oni uniknąć dostania się do niewoli polskiej. Schronienie w Prusach Wschodnich znalazło 30 tys. uciekających bolszewików. Z Prus „krasnoarmiejcy” byli po krótkim formalnym internowaniu odsyłani do swego kraju ojczystego.

Ówczesne nastroje w Niemczech tak scharakteryzował dowódca Frontu Zachodniego Armii Czerwonej Michaił Tuchaczewski: „Robotnicy niemieccy otwarcie wystąpili przeciwko Entencie, zawracali z powrotem transporty z zaopatrzeniem i uzbrojeniem, które Francja przesyłała Polsce, nie dopuszczali do wyładowywania francuskich i angielskich statków z amunicją i bronią w Gdańsku, powodowali katastrofy kolejowe, itp. – słowem prowadzili czynną walkę rewolucyjną na korzyść Rosji Sowieckiej. W Prusach Wschodnich, kiedy otarliśmy się o nie, popłynęły do nas setki i tysiące ochotników, spartakusowców i robotników bezpartyjnych, pod sztandary Czerwonej Armii, tworząc w niej niemiecką brygadę strzelców” (M. Tuchaczewski, Pochód za Wisłę).

Wspomniany wyżej strajk w Gdańsku zorganizowany został przez bolszewicką służbę bezpieczeństwa, krwawą „Czekę” (Nadzwyczajną Komisję do Walki z Kontrrewolucją) oraz wspierany był przez niemieckie władze w Berlinie, które zasiliły go finansowo. Przerwał on połączenie Polski z Zachodem. W sierpniu 1920 r. w szeregach Armii Czerwonej walczyło 20 tys. niemieckich żołnierzy, głównie oficerów, oraz 80 tys. tzw. spartakusowców, czyli niemieckich komunistów.

W lipcu 1920 r. Władimir Lenin w przemówieniu do kadry dowódców Armii Czerwonej stwierdził:  „Prowadząc ofensywę przeciwko Polsce prowadzimy jednocześnie ofensywę przeciwko Entencie; rozbijając armię polską rozbijamy Pokój Wersalski, na którym opiera się cały system stosunków międzynarodowych”.

 Zaś po klęsce Armii Czerwonej pod Warszawą Lenin napisał: „Gdyby Polska stała się sowiecka (…) pokój wersalski zostałby zburzony i cały system międzynarodowy ustanowiony dzięki zwycięstwu nad Niemcami, runąłby. Francja nie miałaby wówczas buforu odgradzającego Niemcy od Rosji Sowieckiej. Nie miałaby taranu przeciw Rosji Sowieckiej”.

 W 1920 r. organizator powersalskiej niemieckiej Reichswehry, gen. Hans von Seeckt, stwierdził: „Tylko dzięki ścisłej współpracy z Wielką Rosją Niemcy mają szansę zyskania pozycji siły liczącej się na świecie (…) Polska, Litwa, Łotwa zostały utworzone jako ściana oddzielająca Niemcy od Rosji”.

 A Lenin dodawał: „Niepodległość Polski jest bardzo niebezpieczna dla Rosji Sowieckiej, ale możemy liczyć na Niemcy, które chcą połączyć się z nami, aby Polskę zdławić”.

 W 1920 r. premier rządu rosyjskiego, a zarazem bolszewicki dyktator Władimir Lenin sformułował polityczny testament dla swych następców. W tym supertajnym testamencie (ujawnionym w 1991 r.) Lenin stwierdzał:

„Przeciwko Polsce możemy zawsze zjednoczyć cały naród rosyjski, a nawet sprzymierzyć się z Niemcami (…). Wszędzie Niemcy są naszymi pomocnikami i sprzymierzeńcami. Chwilowo nasze interesy są wspólne. Rozdzielą się one i Niemcy staną się naszymi wrogami w dniu, kiedy zechcemy się przekonać, czy na zgliszczach starej Europy powstanie nowa hegemonia germańska, czy też komunistyczny związek europejski”. 

31 sierpnia 2014

Post navigation

← Strona główna
Transmisje
 
Polecamy
e-religijne.pl
Radio eM Kielce

Msze Święte

W niedzielę:


7.00; 8.30; 10.00; 11.30;
13.00 (z chrztami); 18.00


W święta:


7.00; 9.00; 11.00 i 18.00


W dni powszednie:


7.00 i 18.00
6.30 – roraty (w Adwencie)

Skrót menu

  • Aktualności
  • Intencje mszalne
    • Ogłoszenia parafialne
  • Transmisje

Linki

  • Parafia - Facebook
Ta strona używa plików Cookie w celach statystycznych oraz by ułatwić Odwiedzającym korzystanie z jej zawartości. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody na zapisywanie tego typu plików na Waszych urządzeniach informujemy, że można samodzielnie blokować ich używanie zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.