I Kompania Kadrowa – jednostka utworzona przez Józefa Piłsudskiego ze szkolonych w Galicji organizacji strzeleckich, która 6 sierpnia 1914 roku wyruszyła z Krakowa do zaboru rosyjskiego w celu wywołania powstania narodowego, 12 sierpnia wkroczyła do Kielc. Strzelcy I Kompanii Kadrowej weszli w skład Legionów Polskich.
Kielczanie dobrze znają Pomnik Czynu Legionowego. Stanął w Kielcach w 1938 roku, przedstawia czterech legionistów, stąd jego potoczna nazwa: „Czwórka Legionowa”. Niemcy usunęli go natychmiast po zajęciu miasta we wrześniu 1939 roku. Nie chcieli, aby przypominał o niepodległej Rzeczypospolitej. Kim byli czterej żołnierze, których tak bardzo bali się okupanci?
W słynnej „Czwórce w marszu” rzeźbie wybitnego artysty Jana Raszki, każdy z czterech żołnierzy symbolizuje jedną dzielnicę Polski: Królestwo, Wielkopolskę, Małopolskę i Śląsk. Rzeźbiarz Jan Raszka sportretował braci Herzogów: Franciszka (1894-1940), Stanisława (1897-1914), Stefana (1899-1940) i Józefa (1901-1983).
Czterech synów mieli Helena i Franciszek Herzogowie i wszyscy czterej, jak jeden, poszli do Legionów „o wolną Polskę się bić”. Na wielką wojnę wyruszyli z małego Zagórnika koło Wadowic.
Gdy po śmierci matki rodzina przeniosła się do Wadowic, chłopcy uczyli się w tamtejszej szkole powszechnej. Franciszek wspominał potem:
„Dotąd opowiadano nam o Polsce, lecz dopiero w Wadowicach zaczęliśmy się uczyć historii Polski. Nie wszystko było, jak by się na pozór zdawać mogło, zaustriaczone czy zniemczone. Mundury austriackie, orły dwugłowe na budynkach i na monetach, napisy niemieckie i urzędowy język niemiecki to była tylko cienka, zewnętrzna powłoka, a w głębi serca i duszy ugruntowywała się coraz mocniej, coraz żywiej Niepodległa – Ojczyzna Polska. Dopiero tam, w Wadowicach, zacząłem rozumieć wartość i znaczenie obrazów z Kościuszką, Pułaskim, Mickiewiczem, królową Jadwigą wiszących w domu pośród obrazów ze świętymi postaciami”.
Gdy wybuchła wojna, pierwszy do Legionów poszedł Stanisław. Miał zaledwie 17 lat. Staszek służył w 3 Pułku Piechoty II Brygady. Rodzina otrzymała od niego tylko jeden list z drogi i była to jedyna wiadomość, jaką od niego otrzymali. Poległ w listopadzie 1914 roku w bitwie pod Mołotkowem.
Nieco później zaciągnął się do wojska najstarszy z braci Herzogów, Franciszek, który jako kapral wyruszył na front z II batalionem 1 pułku, a potem został przeniesiony do batalionu III. Pod koniec grudnia 1914 roku rodzina dostała od Franka pierwszą wiadomość ze szpitala w Czechach, gdzie trafił po bitwie pod Marcinkowicami, w której został ranny w nogę. Po powrocie do zdrowia brał udział w wielu bitwach i potyczkach. Zasłynął brawurowymi patrolami i wypadami na pozycje rosyjskie, połączonymi nierzadko z braniem jeńców. W drugą rocznicę wymarszu Kadrówki, 6 sierpnia 1916 roku, otrzymał odznakę „Za Wierną Służbę”.
Dwa dni później pod Rudką Miryńską kapral Franciszek po raz kolejny wykazał się niezwykłą odwagą, przyprowadzając dwóch jeńców, choć w czasie podchodzenia pod pozycję nieprzyjaciela jego pluton został zauważony i musiał podjąć walkę na bagnety. Za ten czyn został odznaczony orderem Virtuti Militari.
Józef był najmłodszym z braci. Poszedł do wojska na ochotnika mając zaledwie…14 lat. Komisji rekrutacyjnej skłamał, że ma o dwa lata więcej. Razem ze starszym Frankiem bił się pod Janowem, Tarłowem, Jastkowem, Optową i Kostiuchnówką. W bitwie pod Jastkowem został ranny. Po 1918 roku walczył w 4 Pułku Piechoty, z którym wyruszył na odsiecz Lwowa. Bił się także w wojnie 1920 roku z Sowietami.
Stefan zaciągnął się do Legionów jako ostatni z braci Herzogów. Był kawalerzystą. Brał udział w odsieczy Lwowa i wojnie ukraińskiej 1918 roku.
Po zakończeniu wojen o granice wszyscy trzej pozostali w wojsku.
Po wybuchu II wojny światowej, Franciszek, jako podpułkownik, wzięty do niewoli przez Sowietów, przetrzymywany był w obozie w Starobielsku, został zamordowany wiosną 1940 roku w Charkowie. Jego żonę i trzech synów Sowieci wywieźli 13 kwietnia 1940 roku do Kazachstanu. Chłopcom udało się przeżyć, ale ich matka zmarła tam w 1942 roku.
Stefan, jako kapitan, więziony w Kozielsku, został zamordowany w Katyniu.
Józef – major – znalazł się w niewoli niemieckiej, w obozie jenieckim w Woldenbergu. Uwolniony w styczniu 1945 zamieszkał z żoną i córką w Krakowie.Za przynależność do organizacji „Wolność i Niepodległość” był więziony, brutalnie przesłuchiwany i torturowany. Po wyjściu z więzienia prowadził działalność niepodległościową. Przewodził krakowskiemu środowisku legionowemu. Uratował m.in. Kopiec Józefa Piłsudskiego i odnowił kryptę Marszałka na Wawelu. W 1975 roku na rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie umieścił nazwy Katynia i Starobielska jako prawdziwe miejsca śmierci swoich braci. Gdy zmarł w 1983 roku, na klepsydrach znalazły się słowa:
„Panie Marszałku! Melduję – od młodości do śmierci broniłem Honoru i Godności Żołnierza Polskiego. Józef Herzog”.
