23 stycznia 1919 roku Czesi bez wypowiedzenia wojny zdradziecko napadli na południową granicę Polski, na Śląsk Cieszyński.
Pomnik i mogiła Polaków poległych podczas starć polsko-czeskich
w 1919 roku na cmentarzu w Zebrzydowicach
Zawieszenie broni między Niemcami i Ententą 11 listopada 1918 roku zakończyło I wojnę światową i równocześnie okazało się początkiem tworzenia polskiej państwowości. Jednak nie był to proces łatwy. Walka o granice Rzeczypospolitej prowadzona była z Niemcami (Powstanie Wielkopolskie, I, II, III Powstanie Śląskie, Plebiscyt na Warmii, Powiślu i Mazurach), z Ukraińcami (wojna o Lwów i Małopolskę Wschodnią), z Rosją (wojna polsko-bolszewicka), ale również z mniejszymi sąsiadami – z Czechosłowacją o Śląsk Cieszyński, Spisz i Orawę oraz z Litwą o Wileńszczyznę.
Rada Narodowa Śląska Cieszyńskiego, która powstała 18 października 1918 roku zawarła ze swoim czeskim odpowiednikiem Krajową Radą Narodową dla Śląska (ZNVS) porozumienie dotyczące podziału spornego obszaru; tereny zamieszkane w większości przez Polaków miały przypaść państwu polskiemu. Na Zaolziu żyło 150 tys. Polaków i stanowili większość jego mieszkańców. Rząd czechosłowacki nie uznał tej umowy. Dążył bowiem do zajęcia Śląska Cieszyńskiego, węzła kolejowego w Boguminie i zagłębia węglowego w Karwinie.
23 stycznia 1919 roku Czesi bez wypowiedzenia wojny, zdradziecko napadli na Śląsk. Agresja nastąpiła w czasie, gdy większość sil polskich walczyła z Ukraińcami, ziemie północno-wschodnie zajmowali bolszewicy, a w Wielkopolsce trwały zmagania z Niemcami. Polska zajęta więc była na innych frontach. Korpus czeski atakujący Śląsk liczył około 16 tys. żołnierzy. Polacy mogli mu przeciwstawić zaledwie 4 tys. żołnierzy i ochotników. Jednostki czeskie miały za zadanie opanować całość ziem Śląska Cieszyńskiego – aż do Bielska. W ciągu pierwszych dni Czesi zajęli całe Karwińskie Zagłębie Węglowe. Ostatecznie, w dniach 28-30 stycznia w bitwie pod Skoczowem, na linii Wisły, udało się zatrzymać pochód oddziałów czeskich. Doszło do zawieszenia broni, ale nieliczne oddziały polskie nie zdołały obronić spornego obszaru, który podzielono wzdłuż rzeki Olzy. Czechom przypadł w efekcie cały obszar na zachód od Olzy, zamieszkany przez ponad 100 tys. Polaków.
W trakcie działań wojennych żołnierze czescy dopuścili się wielu okrutnych mordów bezbronnych jeńców polskich i cywili. Jedna z najbardziej bestialskich zbrodni miała miejsce w Stonawie. 26 stycznia 1919 r. czescy legioniści zamordowali tam wziętych do niewoli dwudziestu młodych żołnierzy polskich. Ofiary zostały w większości zakłute bagnetami i ograbione. Na Śląsku Cieszyńskim, między Mostami i Boguminem, znajdują się dziesiątki mogił pomordowanych okrutnie przez Czechów polskich żołnierzy i cywilnych obrońców.
Na okupowanej części Śląska Cieszyńskiego, zwanej Zaolziem, Czesi natychmiast po okupacji zaczęli prześladować autochtoniczną polską ludność miejscową, brutalnie wysiedlać i wypędzać (tzw. rugi) oraz przymusowo czechizować. Brutalność czeskich władz często zmuszała naszych Rodaków, zwłaszcza inteligencję, do opuszczania Zaolzia. W latach trzydziestych XX stulecia prześladowania polskiej ludności na Zaolziu nasilały się coraz bardziej, szczególnie przez tzw. cesky odboy – czeską organizację faszystowską, która w czasie II wojny światowej współpracowała z gestapo oraz niemiecką policją i denuncjowała setki Polaków skazywanych następnie na karę śmierci na szubienicy i w obozach koncentracyjnych.
Na Zaolzie przybyły w okresie międzywojennym dziesiątki tysięcy urzędników, policjantów i nauczycieli z różnych rejonów Czechosłowacji. Władzom zależało na tym, by proporcje narodowościowe uległy zmianie na niekorzyść Polaków. Rozpoczął się nacisk na polskie rodziny, aby posyłały dzieci do szkół czeskich. Wykorzystywano w tym celu cały arsenał środków – od przekupstwa do gróźb i szykan, z których najbardziej drastyczną i skuteczną okazywało się zwolnienie z pracy ojca rodziny, na ogół jedynego żywiciela rodziny